​Dwóch mężczyzn podejrzanych o obrzucenie meczetu w mieście Grimsby koktajlami Mołotowa zostało aresztowanych przez brytyjską policję. Jest to tylko jeden z wielu antyislamskich ekscesów, do których doszło w Wielkiej Brytanii po brutalnym morderstwie żołnierza Lee Rigby’ego. Dokonali go muzułmańscy ekstremiści, którzy potrącili Rigby’ego samochodem i zamordowali za pomocą noża i maczety.

Dwaj mężczyźni próbowali podpalić meczet i islamskie centrum kulturalne w mieście Grimsby. Udało im się wzniecić ogień, jednak został on ugaszony. Nikt nie został ranny.
Atak na meczet w Grimsby to tylko jedno z antyislamskich wystąpień po morderstwie Rigby’ego. Jeszcze w dzień zabójstwa zaatakowane zostały meczety m.in. w Braintree, Essex i Gillingham. W tym ostatnim napastnik wbiegł do środka świątyni, gdzie zaczął rozbijać okna i zrzucać książki z półek.
W Braintree napastnik groził wiernym nożem i „materiałem wybuchowym”, czyli, jak informuje brytyjska prasa, granatem, bądź kanistrem z benzyną.

Policja patroluje tereny w których mieszkają muzułmanie, strzeże meczetów. Władze przypominają, że antyislamskie wystąpienia, które mają na celu zantagonizowanie obu społeczności, są na rękę terrorystom, ponieważ usprawiedliwia ich agresywną retorykę w oczach muzułmanów.