W Jordanii rozbił się wielozadaniowy samolot bojowy F-16, należący do amerykańskich sił powietrznych. W katastrofie zginął pilot.

Samolot brał udział w atakach prowadzonych przez siły powietrzne USA i ich sojuszników przeciwko dżihadystom z Państwa Islamskiego w Syrii i Iraku.

Po starcie pilot zameldował o usterce technicznej i zawrócił do bazy. Nie zdążył jednak tam dotrzeć 0 maszyna rozbiła się na jordańskiej pustyni.