Na taśmach ujawnionych przez gazetę „Do Rzeczy” zarejestrowano wypowiedź Elżbiety Bieńkowskiej na temat pensji jej znajomej. – Mówi, ja dostawałam, powiem ci 6 tysięcy… 6 tysięcy… Rozumiesz to? Albo złodziej, albo idiota… To jest niemożliwe, żeby ktoś za tyle pracował – mówi Bieńkowska do szefa CBA Pawła Wojtunika.

Taśmy trafiły już do prokuratury, która wszczęła śledztwo w tej sprawie. Zadaniem prokuratury będzie m.in. ustalenie, czy to nagranie było manipulowane. – Dokonaliśmy wstępnej analizy tego, co otrzymaliśmy. Wszystko wskazuje na to, że nagranie jest integralne i bez cięć. Są to słowa dosłownie spisane z taśmy.