28 lipca

Prokuratorzy: mamy film z pokładu Tu-154

Prokuratorom badającym katastrofę smoleńską udało się odzyskać film z pokładu samolotu, nakręcony kamerą przez jedną z ofiar. Jednak jak ocenili, nie zawiera żadnych szczegółów, które mogłyby pomóc w śledztwie dotyczącym ustalenia jej przyczyn.

Informacje o blisko dwuminutowym nagraniu śledczy po raz pierwszy przekazali podczas środowego spotkania z rodzinami ofiar. Pierwsza część filmu przedstawia wnętrze czyjegoś mieszkania i została nakręcona kilka dni przed katastrofą. Zdaniem śledczych, ktoś uczył się obsługiwać kamerę. Druga część nagrania pochodzi z 10 kwietnia. – Sfilmowano przestawianie zegara, kilkadziesiąt minut przed startem, halę odlotów, do 20 osób – opisywał nagranie szef prowadzącej śledztwo Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Prokuratura bada filmy z internetu.

Nagranych także zostało kilkadziesiąt sekund lotu, ok. 10 minut po starcie, m.in. kawałek skrzydła, niebo i zamgloną ziemię – tylko z polskiej przestrzeni powietrznej. Prokuratorzy nie ujawnili do kogo należała kamera. Zaznaczyli jednak, że na filmie nie ma żadnych niepokojących sygnałów czy szczegółów, które mogłyby pomóc w śledztwie dotyczącym ustalenia przyczyn katastrofy. Zdaniem śledczych film nie rzuci nowego światła na przyczyny katastrofy rządowego tupolewa, jednak jak zaznaczyli, może mieć dla bliskich ofiar “duże znaczenie emocjonalne”.

“Rodziny naturalnymi sprzymierzeńcami prokuratury

Spotkanie z potrzeby bliskich (TVN24)

Już po spotkaniu z rodzinami, na konferencji z dziennikarzami Krzysztof Parulski Naczelny Prokurator Wojskowy oświadczył, że śledztwo w sprawie tragedii w Smoleńsku jest “transparentne, na ile jest to możliwe”, a osoby dotknięte tragedią są “naturalnymi sprzymierzeńcami prokuratorów”.

Śledczy podkreślili, spotkanie zostało zorganizowane na wyraźną potrzebę rodzin. – Wystosowałem zaproszenie do każdego z pokrzywdzonych. Ta sala była dzisiaj wypełniona po brzegi – mówił Parulski.

“Za wcześnie mówić o winie”

Szeląg potwierdził, że rodzinom przedstawiono opisywane już wiele razy wersje śledcze prokuratury oraz wyniki badań biegłych. Dodał, że żadnego z tych wątków jeszcze nie zamknięto. Każdy dzień przynosi coś nowego – powiedział. Prokuratorzy wykluczyli możliwość powołania wspólnych zespołów polskich i rosyjskich prokuratorów w tej sprawie. Jak wytłumaczono, nie zezwala na to obecne prawo.

- Niebywałe jest to, że nikt nie poniósł odpowiedzialności za smoleńską… czytaj więcej »

Będzie wniosek o zabezpieczenie szczątek Tu-154?

Śledczy także poinformowali, że polska prokuratura rozważa, czy nie zwrócić się do strony rosyjskiej z wnioskiem o dodatkowe zabezpieczenie szczątków Tu-154. Od czasu katastrofy znajdują się one na płycie lotniska w Smoleńsku.

- We wniosku o pomoc prawną rozważamy zawarcie takiego postulatu, aby zabezpieczyć szczątki samolotu, które spoczywają na płycie lotniska, poprzez przykrycie namiotem. (…) Nie wiem, czy na tym lotnisku znajduje się hangar albo czy była możliwość złożenia szczątków w hangarze. Leżą na płycie pod gołym niebem – wyjaśnił szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie płk Ireneusz Szeląg.

Prokuratorzy byli pytani także o to, kto odpowiadał za przygotowanie planu lotu delegacji do Katynia. – Pytanie, kto jest odpowiedzialny za przygotowanie planu lotu, wskazywałoby na to, że prokuratura ma określoną wizję co do roli procesowej tej osoby. Czynności w tym zakresie naprawdę intensywnie trwają. Odpowiedzi nie leżą tylko w Polsce, uzyskaliśmy dokumentację również z ambasady w Moskwie. Jeszcze oczekujemy na szereg dokumentów w tej kwestii – powiedział Szeląg.

Kolejny wniosek do Rosji

W samo południe rozpocznie się spotkanie prokuratorów z bliskimi ofiar… czytaj więcej »

Prokuratorzy przekazali ponadto, że do Rosji zostanie skierowany kolejny, szósty wniosek  o pomoc prawną. – Będzie jeszcze bardziej sprecyzowany, zawierał będzie wykaz konkretnych dokumentów – poinformował Szeląg.

Wniosek ten będzie dotyczył dokumentów regulujących funkcjonowanie statków powietrznych w przestrzeni Federacji Rosyjskiej, ze wskazaniem nazw oraz podmiotów, które je wydały.

Szeląg tłumaczył, że pierwszy polski wniosek był sformułowany jeszcze 10 kwietnia w dniu katastrofy i dlatego miał charakter najbardziej ogólny. – W trakcie trwania śledztwa (…) każdy kolejny wniosek już wskazuje pewne konkretne istotne okoliczności i ten szósty będzie jeszcze bardziej sprecyzowany – mówił. Zaznaczył jednak, pytany o szczegóły wniosku, że adresat listu nie powinien dowiadywać się o jego treści z mediów.

Prokurator dodał, że prokuratura nie wie, kiedy do Polski dotrą kolejne dokumenty. – Praktyka nie przewiduje takiego informowania – zaznaczył prokurator

Strona polska skierowała do rosyjskich śledczych do tej pory pięć wniosków, m.in. o przesłuchanie wskazanych świadków i przekazanie dokumentów, a także o “czasowe wydanie czarnych skrzynek jako niezbędnych dowodów w postępowaniu karnym”. Jeden wniosek skierowano też do władz Białorusi, kolejny do USA. Na początku lipca prokuratorzy zapowiedzieli wysłanie szóstego wniosku do Rosji, po uzyskaniu przekładu dokumentów uzyskanych w czerwcu od strony rosyjskiej.

Jeden film z dwóch

Prokuratorzy odnieśli się także do filmów tuż po katastrofie, który pojawił się w Internecie. Według biegłych, jeden z nich jest kompilacją dwóch nagrań dokonanych przez obywatela Rosji oraz polskiego operatora. Szeląg powiedział, że głosy, które na nim słychać mogą być polskie.

Śledczy nie znaleźli dowodów, że samolot padł ofiarą zamachu. Szeląg, na konferencji prasowej, powiedział jednak, że prokuratura nie wyklucza takiej możliwości.

Ewa Komorowska, żona śp. Stanisława Komorowskiego, wiceszefa MON, nie… czytaj więcej »

Pytania Kaczyńskiego bez odpowiedzi

Spotkanie śledczych z rodzinami i ich pełnomocnikami trwało ponad cztery godziny. Przed końcem spotkania z prokuraturą wyszedł Jarosław Kaczyński.

Rogalski powiedział, że Naczelny Prokurator Wojskowy Krzysztof Parulski nie odpowiedział na większość pytań zadanych przez prezesa PiS.

Kaczyński nie doczekał się odpowiedzi m.in. na pytanie o działania podjęte przez Prokuraturę Wojskową w związku z przekazywaniem materiałów i ewentualnym przyśpieszeniu procedury ich przekazywania. Inne pytanie – relacjonował mecenas – dotyczyło wizyty polskich prokuratorów w Moskwie i jej efektów. Kaczyński miał też pytać, czy przy przegrywaniu materiałów z czarnych skrzynek sprawdzono kopie nagrania.

Rogalski dotychczasową współpracę prokuratury polskiej i rosyjskiej nazwał „porażką”.

“Nigdy nie spotkałem się z tak dokładną informacją”

Innego zdania był pełnomocnik jednej z rodzin mec. Aleksander Pociej. Powiedział on dziennikarzom, że “jeszcze nigdy nie spotkał się z tak dokładną, poszerzoną informacją, z taką gotowością współpracy z bliskimi ofiar tej tragedii”. – Bardzo często bywa tak, że poszkodowani nie są dopuszczani do śledztwa, natomiast tutaj – przynajmniej w zakresie, w którym była dokonana prezentacja – było to bardzo otwarte spotkanie i duża doza chęci współpracy prokuratury z rodzinami”- dodał.

Ja, ani nikt z moich bliskich Antoniemu Macierewiczowi nie dawał mandatu,… czytaj więcej »

Reprezentujący bliskich innych ofiar katastrofy mec. Piotr Schramm mówił, że na spotkaniu poinformowano m.in., że prokuratura nie wyklucza żadnej z wersji zdarzenia z 10 kwietnia. – Mimo tego, że ze strony rosyjskiej dostajemy sygnały, które mówią o tym, że tam dowody są już zasadniczo zebrane, strona polska bardzo rzetelnie wszystkie hipotezy trzyma jako hipotezy czynne i badane – powiedział.

Prokuratura bierze pod uwagę cztery możliwe przyczyny katastrofy smoleńskiej: awarię samolotu, błąd załogi, złą organizację i zabezpieczenie lotu oraz działanie osób trzecich, w tym ewentualny zamach.

Spotkanie co dwa-trzy miesiące

Na środowym spotkaniu pojawiła się propozycja by odbywały się one regularnie, co dwa miesiące.

- Z uwagi na wielość i złożoność pytań, i fakt, że przedstawiciele prokuratury nie są w stanie odpowiedzieć na wszystkie naraz, padł pomysł ze strony jednego z pełnomocników, by zebrać pytania i w toku kolejnego spotkania uzyskać na nie odpowiedzi – powiedziała dziennikarzom po spotkaniu córka Jolanty Szymanek-Deresz, Katarzyna.

Prasówka : POLSKA

Komentarze

Brak komentarzy

Zostaw odpowiedz

Name *

Mail *

Website

Tunezja last minute | Projekty domow | removal services| removals london| moving services|